Święty Mikołaj przyjdzie w czerwcu
Bloger z Krytej | marzec 5, 2010 | 3:50 po południuGdy nie ma o czym pisać, trzeba wyciągać kibiców transfery. Legia.com podrzuca temat, Fakt go podgrzewa. Pierwszy raz od długiego czasu w kontekście Legii pojawiają się duże nazwiska (dla mnie Dariusz Dudka to duże nazwisko, taki Szymkowiak, tylko trochę lepszy w obronie). To cieszy. Pytanie tylko, na ile jest to piarowa zagrywka rodem z polityki, a na ile prawda. Po źródłach ich poznacie, chciałoby się rzec. I tu wtopa. Trzeciak mówiąc że “środki się znajdą”, jest dla mnie tak samo wiarygodny jak Urban obiecujący mistrzostwo.
Oczywiście, szukam jakichś argumentów, że może to nie tylko marzenia dyrektora sportowego na wylocie. Że nowy stadion, że inwestycje, nowe otwarcie. Ale zaraz przychodzi otrzeźwienie. A skąd oni niby mieliby mieć pieniądze na takie transfery? Kryzys się skończył? Sprzedaliśmy kogoś za parę milionów Euro? ITI odkręci kurek z kasą? Planujemy wpływy z Ligi Mistrzów? Wszystkie źródła finansowania są tak samo prawdopodobne jak góra kasy za tysiące karnetów na nowy stadion. Jedynym argumentem w który bym uwierzył byłoby stwierdzenie, że KP ma tyle i tyle na transfery w lato, pieniądze leżą na koncie i czekają na otwarcie okienka transferowego.
W innym przypadku rozwiązania są dwa. Albo ściemniali od ładnych paru lat, że nie ma kasy, albo ściemniają, że w lato to już ho-ho!.






Szczerze, ? to nie za bardzo Cię rozumiem wielce czcigodny BzK . Piszesz
“Jedynym argumentem w który bym uwierzył byłoby stwierdzenie, że KP ma tyle i tyle na transfery w lato, pieniądze leżą na koncie i czekają na otwarcie okienka transferowego.” Masz wgląd w ich konto ? Czy też Musiałbyś oprzeć się na zapewnieniach słownych ? Jeśli nie dajesz wiary zapewnieniom o wzmocnieniach letnich do skąd wiara ,że gdyby powiedzieli ,że mają na koncie 10 milionów euro na transfery to byłby to argument który gotowy jesteś przyjąć. ? Ja nie szlachetny Walles ale chyba dość jasno przedstawiłem swoje wątpliwości. Z kół zbliżonych do KP mam informację ,że rzeczywiście taka ofensywa nastąpi. Oczywiście mam tylko nadzieję jako człowiek wierzący w i kochający ludzi ,że to prawda. Nie dziwią mnie natomiast sceptycy . Zbyt wiele razy powiedziano pewne rzeczy a później ich nie realizowano.
Optymista będzie wierzył ,sceptyk wątpił.
W niedzielę będzie gościła drużyna budowana od podstaw w jednym okienku transferowym czyli coś co może nas czekać . Zobaczymy jak się zaprezentuje taka rewolucja .
Nie no, czym innym jest powiedzenie “mamy kasę” a czym innym “kasa się znajdzie”. I szczerze mówiąc, wolałbym, żeby – tak jak to się dzieje w cywilizowanych klubach – to prezes publicznie powiedział: Panie Trzeciak masz pan 3 miliony Euro i nie spieprz tego. A już w ogóle najlepiej to jakby Walter tak powiedział;)
No właśnie jak to mówią klasycy pesymista jest to dobrze poinformowany optymista. Panowie proszę o przykład(y) kiedy słowa pracowników ITI przełożyły się w czyny. Rozumiem Senatora i też mam takie nadzieje że w Polsce będą zazdrościć nam bycia kibicem Legii, wielkiego klubu. Zobaczymy, bo po czynach sądzić ich będziecie. No ale, bez przesady co mają mówić kręgi związane z klubem skoro Trzeciak oficjalnie mówi o ofensywie transferowej a kazał mu to pewnie powiedzieć właściciel, bo nawet GW nabija się z transferów . Ja mam nadzieje tak jak kiedyś tu napisałem o swoim śnie
ale rozsądek podpowiada, że skoro kłamią od 5 lat to nie zdarzyło się nic takiego aby nagle uwierzyć.
Przeczytałem wywiad z Kosą w magazynie Futbol . Proszę Pąństwa gdzie jest nasz klub co sie stało z nowym pokoleniem piłkarzy, trenerów. Od kogo mają uczyć się Rybus czy Borysiuk od trenera który podpiera się kulami. Może lepiej jednym
Kulą i będzie świetlana przyszłość. Zawsze się zastanawiałem dlaczego właściciele chcą wychowywać młodzież a taka drużyna z Uzbekistanu zatrudnia Rivaldo. Może wziąć przykład z Turcji i zatrudnić kilka podstarzałych gwiazd i na tej bazie wychowywać młodzież co o tym sądzicie?
No to panowie szlachta już chyba można oficjalnie powiedzieć, że idziemy na majstra. Wisła właśnie przepieprzyła całą swoją przewagę i już w niedziele mamy szansę na dłużej rozsiąść się na fotelu lidera. Obejrzałem sobie dzisiaj całą tę kopaninę i muszę powiedzieć, że wiślacy są kompletnie bez formy i jeszcze chyba dużo czasu upłynie zanim ją odzyskają. Mamy teraz naprawdę ogromną szansę ich przeskoczyć i nawet trochę odskoczyć.
Kula, nie zapominaj, że jakiś czas temu pisałem o cudach. A słowa “idziemy na majstra” potraktuj jako chwilę mojej intelektualnej słabości.
Jako komentarz do dzisiejszego meczu pozwolę sobie wkleić link do felietonu z Weszlo.com, z którym się w 100% zgadzam: http://www.weszlo.com/news/4608
Ja jeszcze bym dodał kolejny o wypowiedzi Urbana. Chcieli klientów to mają. Klient nie jest pracownikiem tak więc nie można od niego wymagać. To klient płaci i wymaga a jak mu się nie podoba to okazuje to w taki sposób jaki mu się podoba.
Ech… Po dzisiejszym meczu nasuwają się jakże zajebiście nastrajające przemyślenia:
W tym roku najpewniej świąt nie będzie, choć nasi piłkarze zabawili się po raz kolejny w Mikołajów… W czerwcu co najwyżej będzie dzień dziecka – przyjdzie cieszyć się z rzuconego łaskawie lizaka – miejsce na podium (choć raczej miejsce trzecie). Znów dam się oszukać jak dziecko i będę czekał kolejnego okienka transferowego, bo wtedy to już „ho – ho” Właściciele są zajebiści.
Po tylu miesiącach pracy Urbana z zespołem, możemy cieszyć się z faktu, że Legia ma swój hiszpański styl. Notorycznie przegrywa z największymi ogórami. Trener jest zajebisty.
Patrząc na te przyjęcia, fantazyjne zagrania, liczne strzały w światło bramki, rozegranie… no i na ambicję, serce zostawione na boisku, parcie do przodu…Ech! Piłkarze są zajebiści.
I teraz zagadka: Jak ITI zapełni trybuny w przyszłym sezonie?
Hmmm…
a. Będą przychodzić Chińczycy.
b. Godziny zwiedzania super stadionu będą wyznaczone tylko na czas rozgrywania meczów. c. Grandes Kochones zrobią strategię życia.
d. ¾ pozostałych biletów oddawane będzie dzieciom z domów dziecka, żołnierzom, pracownikom ITI. ¼ rozdana zostanie policji, żeby pilnowała porządku.
e. Inne sposoby.
Ale może rozwiązanie zagadki jest dużo prostsze – ITI nic nie zrobi, żeby zapełnić trybuny. Zgodnie z umową zawartą z miastem, mają mieć zespół, który nie spadnie z ligi (a na to zajebisty potencjał jest). Stadion będzie utrzymywać zajebisty zespół (i spłacać długi wobec ITI), a TVN nakręci na nim kolejne zajebiste programy: Gwiazdy „po trawie” czy inne big brothery. Europejskie puchary to tylko problemy, bo potem dziennikarze czepiają się, że Legia słabo gra i odpada za szybko. W sumie tak będzie zajebiście.
Mariusz Walter jest chyba ostatnią osobą, która chce się bawić w Legię. Pozostali właściciele mają dość i chcą sprzedać klub. A że – z całym szacunkiem – Walter wk.. ońcu umrze, inwestowanie w Legię nie ma sensu. No bo i po co w nią inwestować, skoro może za pół roku nie będzie problemu?
Co prawda wątpię, żeby jakiś chętny na Legię był, nawet z takim zajebistym stadionem, więc pewnie jako kibic będę cierpiał kolejne lata.
Oczywiście gdyby Miklas był choć w najmniejszym stopniu przyzwoity, to jako prezes starałby się pozyskać sponsorów, zawodników… Tylko po co, skoro w Legii nikt nikogo nie rozlicza? Buduje się stadion, to jest zajebiście! I będzie zajebiście!
PS
Na pocieszenie dodam, że mamy potencjał! I idziemy na majstra! Zobaczycie – jeszcze będzie zajebiście!
Ten sławetny charakter, którym w zeszłym tygodniu tak chwalili się nasi piłkarze, dobrze oddaje pomeczowy komentarz Wawrzyniaka, który mniej więcej brzmiał tak: “być może przestraszyliśmy się tego, że możemy zostać liderem po dzisiejszym meczu”.
@ Obojętny – celna uwaga. Nie wiem czemu Urban się dziwi. Przecież konsument ma prawo do niezadowolenia. Jak w multikinie obejrzy gniota to ma prawo wyrazić niezadowolenie. Jak chce się mieć na stadionie klientów, to trzeba pamiętać, że “jaka praca taka płaca”
@Gibeone
Opinię pozostałych właścicieli będziemy mogli poznać chyba już niedługo na Walnym Zgromadzeniu Akcjonariuszy. Z tego co pamiętam, w ubiegłym roku było to w marcu.
Co do kibiców, w pierwszej połowie było raczej bez zarzutu. Szydera zaczęła się po wejściu Gizy, gdzie chyba wszyscy czekali na Donga. Notabene, dla mnie była to kompletnie niezrozumiała zmiana, bo akurat z konstruowaniem akcji w środku nie mieliśmy wiekszych problemów. Odra broniła się całą 11-tką i brakowało tylko kogoś, kto potrafiłby po prostu kopnąć w światło bramki obok bramkarza. Podobnie zresztą niezrozumiałe było dla mnie wejście Rybusa, który na dzień dobry sprokurował 2 groźne kontry. Obwinianie kibiców przez Urbana świadczy wyłącznie o nim. Jeszcze rozumiałbym gdybyśmy dzisiaj polegli z Wisłą czy Lechem. Ale z ostatnią drużyną w tabeli???
Zaraz, zaraz, o jakiej my atmosferze mowimy, chyba o jej braku, czyz nie? I szczerze mówiąc nawet gdybym był Piotrkiem Gizą, srającym przed każdym meczem, w ktorym kibice robią sobie z niego pompę, to wolałbym grać nie na 40-tysieczniku, ba, nawet 100000 by mnie nie przerazilo! To mówiłem ja, Piotrek Giza.