Czy Urban wywróci moją piłkarską wiedzę do góry nogami?
Bloger z Krytej | luty 28, 2010 | 10:40 po południuNie chcę, żeby zabrzmiało to jak żal po wygranej, ale pomijając stare prawdy w stylu niewykorzystane sytuacje się mszczą, naprawdę nie wiem jak to się stało, że wywieźliśmy z Krakowa trzy punkty. Jeszcze dwa, trzy wygrane w ten sposób mecze i odszczekam całą moją krytykę Urbana. Bo co można powiedzieć o trenerze, który wygrywa przegrane? Przyznać, że to geniusz. I natychmiast potem postawić się w pozycji absolutnego dyletanta.
Póki jednak Urban nie wygra pozwolę sobie opisać moje przemyślenia:). Po pierwsze, jeśli nie będziemy mieli w przyszłym sezonie bramkarza klasy (i fartu) Muchy, nawet defensywny pomocnik za 2 mln euro nie zagwarantuje nam udziału w pucharach. Po drugie, Urban ma kilku piłkarzy włączających waleczność kosztem rozsądku, czyli idealnie pasujących do poszukiwanego profilu a’la Sobolewski. Po trzecie Rachwał. Po czwarte, już spoza naszego podwórka – widać pierwsze symptomy odrzucenia przez polski piłkarski organizm kolejnej próby przeszczepu hiszpańskiej myśli szkoleniowej. Czuję, że Polonia może powtórzyć przypadek Górnika.






O! Dokładnie takie same myśli mnie naszły jak oglądałem wczorajszą potyczkę Polonii. Próby przeszczepienia na polski grunt hiszpańskiej mysli szkoleniowej są z góry skazane na porażkę. Wczoraj dosłownie doświadczyłem uczucia deja vu – Polonia sobie “dłubała” akcje ofensywne a Lech wyprowadził 3 krótkie ciosy i było po meczu. Identycznie jak u nas, różnica tylko polega na tym, że my mamy Muchę.
Jeśli już rozmawiamy o Legii, to mnie nieustannie nachodzą wątpliwości czy włodarze tego klubu w ogóle wiedzą jaką przyszłość chcą osiągnąć, w jakim kierunku iść. Bo jeśli chcemy nastawić się na łatwy wynik, to musimy na transfery przeznaczać o wiele większe kwoty niż dotychczas żeby ściągać piłkarzy, którzy nam ten wynik zagwarantują. Trzeba szukać sponsorów, oszczędności żeby znaleźć odpowiednie środki. Jeśli natomiast chcemy osiągnąć sukces bazując na piłkarzach średnich czy dopiero wchodzących do wielkiej piłki, to musimy postawić na szkolenie. Musimy zagwarantować dobrą infrastrukturę, odpowiednich sparingpartnerów i przede wszystkim kompetentnych ludzi w sztabie szkoleniowym, którzy z tymi piłkarzami zaczną odpowiednio pracować. To z czym obecnie mamy do czynienia, to takie miotanie się z kąta w kąt bez żadnego planu, bez żadnej koncepcji. Nie stać nas na wydatek rzędu 1,5 mln. euro a jednocześnie trzymamy sztab szkoleniowy, przy którym chyba żaden piłkarz nie zrobił postępu (z wyjątkiem bramkarzy).
Dajmy sobie spokój z tym gdybaniem czy chcemy mistrza,czy nas na niego stać,a co będzie potem w LE czy eliminacjach LM.
Nie ma trenera,nie ma składu,nie ma koncepcji a przede wszystkim nie ma serca i wiary aby pokazać,że to MY jesteśmy najlepsi.Totalny ”tumiwisizm”,branie kasy za nic,wizyty w centrach handlowych i salonach piękności,odseparowywanie się od nas/kibiców i ten urastający już do jakiegoś symbolu konflikt wszystkich ze wszystkimi…
Oj nie tak to miało wyglądać.
Najlepsze rozwiązanie już tu proponowane : być poza pucharami i dopiero wtedy zobaczymy co będzie się działo w umysłach ITI
Niestety muszę się z Wami panowie szlachta zgodzić. Ja tej polityki też nie widzę a na pewno nie rozumiem. Era oddanych klubowi piłkarzy minęła bezpowrotnie więc pozostaje profesjonalizm. Kogo w klubie możemy uważać za profesjonalistę ( bez oczywistych Brychczego i Dowhania) . Może Drabczyk bo na swojej linii frontu raczej bez zarzutów. Co do hiszpańskiej szkoły. Nie ta technika nie ten pomyślunek piłkarski wszystko nie to więc po ki uj na siłę . Gdzieś wyczytałem ,że Wojciechowski w przerwie letniej chce wywalić ok 5,5 miliona euro. Prędzej wywali Hiszpanów
. Chyba przegląd napisał ,że na polską ligę wystarczy walka.
.
Wielce czcigodny BzK jakoś jestem prawie pewien ,że nic nie będziesz musiał . No oczywiście prócz postawienia mi kanapeczki z napojem za przegrany zakład
Nie wiem jak wy ale ja cały czas żyję nadzieją, że nowy stadion stanie się takim soczystym kopniakiem w górę dla tego klubu. Wydaje mi się, że paradoksalnie cała afera z renegocjacją kwoty czynszu może wpłynąc pozytywnie na zarządzanie klubem. Powiedzmy sobie szczerze, stadion może zostać zapełniony tylko po odniesieniu przez klub sukcesu w postaci awansu do fazy grupowej LM czy LE. Owszem, w naszej lidze dzieją się różne cuda i z taką grą możemy nawet zdobyć MP ale doświadczenie uczy, że cuda kończą się z reguły na ostatniej rundzie eliminacyjnej do LM. Ja nie wiem, czy obecne władze Legii zdają sobie z tego sprawę ale wiem na pewno, że już w lipcu bądź sierpniu tego roku rzeczywistość może Miklasa i resztę towarzystwa wzajemnej adoracji ostro zdzielić po łbach. A Legia, to nie jest prywtana spółka pana Waltera jak to jest w przypadku Lecha, gdzie właścicielem jest jakaś firma krzak należąca do Rutkowskiego. Legia jest częścią holdingu ITI a holding nie może sobie pozwolić na trybuny świecące pustkami, bo to fatalnie wpływa na wizerunek.
A tak mi się jeszcze przypomniało: BzK, czy Grzelak ma twój numer telefonu?
@ Andrzej
Właśnie największym nieszczęściem Legii jest to, że stała się częścią korporacji. W tej korporacyjnej logice sposobem na zapełnienie stadionu nie będzie oparty na tajemniczych z punktu widzenia excela założeniach sukces sportowy, tylko kampania zachwalająca cechy stadionu.
Grzelak? A w jakiej sprawie miałby do mnie dzwonić?:)
@ Senator
Jednak JW się zezłościł na Bakero.
Kanapeczka jak rozumiem w związku z piłkarzami grającymi przeciwko trenerowi?:)
BzK, sam dobrze wiesz, że ludzie nie przychodzą na mecze po to aby podziwiać stadion. A już na pewno nie kupią karnetów. Owszem, pierwsze mecze pewnie będą miały dużą frekwencję – ludzie przyjdą z ciekawości. Notabene, śmiać mi się chce jak czytam pogróżki tzw. “dżihadowców” jak to przyjdą na nowy stadion i zakrzykną te swoje “ITI patataj”. Mogą się srogo zawieść. Reakcja reszty trybun może ich niemiło zaskoczyć – wszyscy już mają serdecznie dosyć tego protestu. No i będzie zdecydowanie więcej kamer lepszej jakości. Wracając do tematu, czy, patrząc na dotychczasowe kampanie promocyjne w wykonaniu naszego klubu jesteś pewien, że ta, o której piszesz odniesie jakiś skutek? Ja w to szczerze wątpię. Wiesz dobrze, że są dwie rzeczy, które przyciagają ludzi na stadion: sportowy sukces (większość) i zorganizowany doping (mniejszość ale wcale nie taka mała). Żadne kampanie promocyjne nie odniosą oczekiwanego skutku, jeśli zespół będzie odpadał w pierwszych rundach kwalifikacyjnych.
Jeśli chodzi o Grzelaka, to wkleję link, bo być może niektórzy czytelnicy nie wiedzą o co chodzi: http://www.weszlo.com/news/4552
Nie chcę być prorokiem,ale zobaczycie,że ITI porzuci ( patrz: sprzeda ) Legię,bez żadnych skrupułów,tak jak likwiduje sie u nich różne programy.
Kampania reklamowa prowadzona przez panią z Coca-Coli będzie klęską.
Czy widzicie jakieś akcje promocyjne związane z zachęcaniem ”innych” do pójścia na Ł3 ? Może po prostu jeszcze nie ruszyła,a może ja po raz kolejny nie jestem w “targecie” i nie oglądam pewnych mediów ?
A co z nami ? Czy my jako ‘’starzy” kibice w ogóle bedziemy uwzględniani w tych działaniach reklamowych ?
Zapewniam,że nie.Zorientują się po pewnym czasie jak rząd,ze jest taka grupa jak +50 i trzeba im coś dać, jakiś ochłap ( w stylu kup se szalik ze starym logo lub obejrzyj sobie bramkę W.Sikorskiego na płatnym portalu N ).
Wielu moich znajomych twierdzi,że jak pójdą na nowy stadion to ich od razu wywalą ( chociażby z racji głośnej krytyki już nawet nie władz,ale gry pseudokopaczy ),dlatego kupowanie karnetu nie ma sensu.Zaczną od pojedynczych biletów.
Nadchodzi czas ciekawy i nie ma co ukrywać czas zderzenia się bezpośredniego obu polityk względem klubu.
Sam jestem niezmiernie ciekaw jak będą się sprzedawać karnety na przyszły sezon.
Przed przeczytaniem tego co proponuję należy na chwilę odrzucić emocje. Wtedy z pewnością uzyskamy odpowiedzi na priorytety oraz kolejność ich realizacji. To mamy określone – stadion, drużyna wraz z zapleczem, kibice. Może nam się nie podobać kolejność albo rozpiętość w czasie albo inne rzeczy. To dyskutujmy o tym i to krytykujmy. Ale nie twórzmy naszych teorii i nie przyklejajmy ich innym jako ich własne.
http://archiwum.polityka.pl/art/nie-oddamy-legii,360143.html
Dodatkowo proponuję inny wywiad. O realiach dzisiejszego sportu. Pominę bzdurny tytuł bo cały wywiad temu przeczy. Ale jest mowa o wyborach, o skutkach, o prawdziwej tolerancji, o rzeczywistości, ze szczególnym uwzględnieniem odpowiedzi na pytanie “Powiedzmy, że protest kibiców skutkuje (..)”
http://www.portalkibica.pl/aktualnosci/nikt-nie-zasluguje-na-wladze-w-klubie-bardziej-od-kibicow.html
Ja nie kupuje karnetu, ten jest moim ostatnim…
Znosi nas w tematy “konfliktu” , oj znosi
przynajmniej na poczatku postaram się nie poddać temu nurtowi …
Andrzej , co do warunków fizycznych Ariela Borysiuka w kontekscie gry na pozycji defensywnego pomocnika , to nie wydają sie one takie tragiczne . Przywołany przez Ciebie Marcos Senna , co prawda o jeden centymetr , ale jest nizszy od naszej legijnej nadzieji , tak samo zresztą jak aktualny mistrz świata Gennaro Gattuso . W mojej subiektywnej ocenie , najlepszy polski piłkarz na tej pozycji również wzrostem nie imponował , tak samo jak Senna i Gattuso mierzył jedyne 177 cm , nazywał się Waldemar Matysik .
i chyba chudszy od naszego nieopierzonego talentu , oraz również lilipuci Xavi i Iniesta ( obaj po 170 cm) . Wszyscy świetni w rozegraniu , przegladzie pola , kreowaniu gry i również bardzo przydatni w zakładaniu presingu , w grze destrukcyjnej .
Wiem , że Tobie chodziło o takie parametry jak siła i wydolność , w przypadku tej pierwszej Adamek pokazuje , że można ją wydajnie wzmacniać nawet po trzydziestce , a co do wydolności , gdyby nastolatek od razu płuca wypluwał podczas meczu , udawał Gattuso z Matysikiem razem wziętych , szybko by został zajechany , ale chyba tu masz rację takim , nieustepliwym “maratończykiem” jak oni , Borys raczej nie zostanie .
Z naszym talentem jest ten problem , że gdy grał jako absolutny małolat przed przyjściem do Legii , to zasłynął jak gracz ofensywny , to Urban ustawił go na pozycji defensywnego , asekurujacego pomocnika . Nie wiem , czy to dobrze , z jednej strony zmusza to do wykształcenia umiejętności gry w destrukcji , odbiorze piłki , ale chyba też trochę odbiera kreatywność , odwagę , ogranicza młodzieńczą fantazję , na pozycji defnsywnego pomocnika błedów popełniać już nie należy .
Dla mnie , Borysiuk mógłby być pomocnikiem kompletnym w przypadku prawidłowego rozwoju , łaczącym umiejetności gry ofensywnej z presingiem , niedościgłe wzory to Andrea Pirlo , przy okazji 177 cm wzrostu
Ja bym chciał , żeby Borys był ustawiany , analogicznie jak w Dumie Katalonii Xavi z Iniestą , w Legii w parze z Iwańskim , a za nimi asekurujący drugą linię klasyczny defensywny pomocnik , silny gladiator , z motorkiem w tyłku zasuwający przez 90 minut .
Przy okazji tych parametrów fizycznych . Nasza druga linia jeżeli Szałach wygryzie Rado , może wygladać tak :
Rybus ( 173 cm ) – Iwański ( 171 cm ) – Borysiuk ( 178 cm ) – Szałachowski ( 174 cm )
Jeżli Urban zechce grać piątką w pomocy moze dostawić do tej czwórki dryblasa Piotrka Gizę ( 179 cm ) !
No a jeżeli , czego nie życzę , Mięciel wybije bark przy przewrotce , a Bartek się zapomni i otworzy przez przypadek lodówkę , Dong bedzie terminował w ME , to wówczas w ataku postawimy na wielkoluda Jakuba Koseckiego ( 168 cm ) !!!
Tak zestawiona Legia to , istny kieszonkowy , ale czy “pancernik” !?
Jeszcze w temacie defensywnego pomocnika , otóż uważam , że Legii jest zbędny wydatek 2 czy 1,5 mln € na zawodnika na tą pozycję , przynajmniej bez sprawdzenia pewnego wariantu .
Otóż w naszej druzynie jest piłkarz wyceniony na 1,5 mln € , który grał na pozycji defensywnego pomocnika na poziomie reprezentacyjnym i raczej nie zawiódł . Na Rumianego postawił Beenhakker w meczu z Serbią kończącym eliminacje do Euro 2008 , niech ten sam manewr wykona Urban . Kiełbik wydaje się w dobrej formie , niech hasa w bocznej strefie boiska , a środek pola niech asekuruje Wawrzyn – na twardego gladiatora sie nadaje .
Co prawda na tej pozycji , jeszcze bardziej wolałbym sprawdzic Astiza ze względu na “hiszpańską” technikę , zdecydowanie lepszy przegląd pola i umiejetność ustawiania się , jak mawia senior Strejlau “zdolność antycypacji wydarzeń na boisku” , ale z drugiej strony rozbijać taką parę jak Astiz – Choto żal , chociaż spróbować nie zaszkodzi , duet Choto – Wawrzyniak też może być skuteczny .
Bawić się w fachowca jest dracznie i Blogerze z Krytej nawet jak zaliczymy wtopę w naszych przewidywaniach to przecież to naszej frajdy zepsuć nie może . Ja jak wspomniałem również jestem sceptykiem co do legijnych wiosennych osiagnięć i bardzo chciałbym , żeby Urban z piłkarzami utarł nam nosa . Są postawieni pod ścianą , niewielu w nich wierzy , okaże sie co są warci .
Moim zdaniem w piłkarskim potencjale na papierze lepiej prezentuje się Lech , Wisła ma inteligentniejszego trenera , Urbanowi z drużyną pozostaje pokazać , że mają charakter i potrafią malkontentom takim jak ja , zagrać na nosie . Jezeli tak się stanie , płakać nie będę , wrecz przeciwnie , a jeżeli nasze “fachowe” przewidywania sie potwierdzą , to cześć i czołem , spadanie z ligi nie potrzebne by zrobić generalne porzadki .
O rety wychodzi moje marne przygotowanie teoretyczne . Zajmę się wiec karnetami. Nie spodziewam się wielkiego bumu na karnety. Z moich znajomych jakoś też nikt nie deklaruje zakupu tego ułatwiającego życie kartonika. No i ceny . Nikt nie wie co wymyślą . Jaką politykę obiorą .
Po ostatnim komunikacie w sprawie odpalenia petardy pomyślałem sobie ,że klub powinien zastosować nowe otwarcie . Czyli amnestie dla tych którzy zostali ukarani przez klub. Moim zdaniem nic nie traci a wiele wizerunkowo może zyskać.
Co do karnetów to na dzień dzisiejszy nawet tysiąc będzie sukcesem.
p.s. Wchodzę na Wirtualną Polskę i czytam – Mocarstwowe plany Lecha. Pomyślałem sobie znowu inni a nie my. Jednak czytam że zarząd Lecha chce przeznaczyć 2-3 mln na transfery a pieniądze uzyskać poprzez emisję obligacji. I sobie myślę że to dobrze że to inni a nie my …..
Nie krytykować bo będziecie mieć przejebane na Legii u Grzelaka
No to dzisiaj nasz kochany dyrektor sportowy trochę zaszokował kibiców: http://www.legia.com/www/?akt=13348
Ok. Zabawię sie w adwokata diabła:
1. O transferach mówi Trzeciak a nie Miklas. Jeśli się popatrzy na Legię jak na korporację, to Trzeciak jest w tym temacie najbardziej kompetentną osobą (oczywiście kompetentną w sensie wypowiadania się na ten temat a nie w sensie piastowania tego stanowiska). Wedle korporacyjnych reguł w słowa Miklasa można wierzyć tylko wtedy gdy wypowiada się na temat klubowych finansów.
2. Letnie okno transferowe, to rzeczywiście jest okres, w którym piłkarzom na świecie kończą się kontrakty częściej niż zimą i jest szansa ściągnięcia niezłego grajka bez konieczności płacenia odstępnego.
Oczywiście, może to być zwykła zagrywka (chłit marketingowy) na okoliczność sprzedaży karnetów na przyszły sezon ale w sensie marketingowym, to chyba jednak byloby zbyt wcześnie.
No cóż, jak to mówią: nadzieja umiera ostatnia.
Mirosław Trzeciak dla Legia.com :
(…) Testowaliśmy ciekawych zawodników. Światowy rynek piłkarski kurczy się, nie jest łatwo o kontrakt, dlatego przyjechali do nas piłkarze o bardzo ciekawej przeszłości. Ciężko sobie wyobrazić, że jeszcze dwa lub trzy lata temu zawodnicy z takimi osiągnięciami jeździli na testy.
(…) Kassenu. Jego atutem było znakomite przygotowanie fizyczne. Mimo ukończonych 20 lat skrzydłowy ma na koncie tytuł mistrza świata. -trenerzy uznali, że w tym momencie nie podniesie wartości zespołu.
(…) Goran Mujanović – bardzo dobry piłkarz. Do ostatniej chwili wahaliśmy się czy go zatrudnić. Ostatnie słowo należało do trenera, który podjął decyzję, że nie zagra u nas.
(…)Z całego grona sprawdzanych w Legii został tylko jeden, jeżeli jednak w każdym roku znajdowalibyśmy takiego Donga, to warto byłoby przeprowadzać takie testy.
Jan Urban dla Futbol.pl :
.(…) Nie będziemy brali do zespołu byle kogo, byle tylko był. Gramy teraz tym, co mamy.
(…) Oczywiście, że nie mogę być zadowolony.
(…) Nie zamierzam teraz płakać, że było tak mało wzmocnień. Nic to już nie zmieni
(…) Dong Fangzhuo. Zobaczymy, czy będzie w stanie nam coś dać.
Cóż za wspaniała zgodność wypowiedzi , jaka harmonia , kwintesencja współpracy Dyrektora sportowego z Trenerem !
Ci dwaj panowie być moze w towarzystwie innych ( czytaj Waltera ) podają sobie rece , uśmiechają się do siebie , są pełni kurtuazji , ale w rzeczywistość toczą miedzy sobą zaciekły , bezwzgledny pojedynek .
Wywiad Trzeciaka to jedna wielka autopromocja działalności dyrektora sportowego , deklaracje o letnich transferach brzmią jak swoisty szantaż w rodzaju : mam nagrane transfery latem , jezeli mnie zwolnicie , nic z nich nie wyjdzie , jeżeli Klub chce wzmocnień musi mnie trzymać na stołku dyrektorskim .
Wywiad Urbana to dezawuowanie pracy dyrektora sportowego , wykazywanie braku efektów jego pracy , co stawia Urbana w trudnej sytuacji i tym większa będzie zasługa trenera jeżeli wyjdzie z niej zwycięsko ( czytaj z Mistrzostwem Polski ) . Z drugiej strony Urban szykuje sobie alibi ( brak wzmocnień ) na okoliczność ewentualnej porażki w wyscigu po Majstra .
Panowie te gadanie o transferach to jakaś kpina z ludzi myślacych… Boże widzisz i nie grzmisz…
Przecież to nie jest tak, że kupujemy zawodników i mamy cacy zespół to są ludzie, jeden będzie dobrze grać w Warszawie inny nie… Czy oni rozważają brak możliwości zaaklimatyzowania? brak motywacji?
Najlepiej nie kupujmy w ogóle nikogo albo kupmy cały zespół… Szkoda gadać !
A ja zaczynam się zastanawiać czy przypadkiem zakładu nie wygra jednak wielce czcigodny BzK . Jeśli polowa drużyny wie ,że jest przeznaczona do odstrzału, to po co mają zap…ć ? ( bodziec finansowy to chyba jednak mało ) Dobrze pisze szlachetny Walles.
Cisza w tym temacie wskazana . To o czy pisze wspaniały kibic Locosus każe się zastanowić czy jednak nie lepiej gdy cała władza skupiona w jednych rękach jest. Oczywiście może się zdarzyć ,że nie trafimy na sir Fergusona tylko jakiegoś głupka ale co to za różnica , jeden czy dwóch niekompetentnych. Pisałem wcześniej ,że lato będzie przełomem w dziedzinie transferów. Jeśli i tym razem oszukają trzeba będzie obecność na Ł 3 mocni ograniczyć .
Senatorze gra przeciwko trenerowi o ile taka będzie (jest) , jej źródłem będą właśnie zawodnicy do odstrzału. Bo przecież przyjdzie nowa miotła, wszyscy będą mieli czystą kartę itd. Po co się teraz przemęczać jeżeli siły trzeba zachować na 3 -4 kolejki od końca. Jeżeli ma być nowy trener to właśnie w kwietniu zacznie obserwować piłkarzy. Z kontuzją się nie pokażesz. Panowie 8 meczy pochodzić , załapać się na żółte kartki a w końcówce gryźć trawę. Niestety jest to możliwe. Nie wiem czy pamiętacie ale ja spijam słowa z ust “wybitnego” prezesa Leszka M. Rok temu mówił że pozycja trenera zależy od stylu a nie wyniku teraz to samo a drużyna jak grała piach tak gra. Może specjaliści od teorii napisaliby jakim stylem gra Legia Urbana ? Bo ja nie wiem. Piłkarzy zaczyna kupować zarząd + właściciel (Dong). A ja się pytam czy Miklas z Walterem znają się na piłce że decydują kogo kupić. Przecież Wojciechowski, Drzymała , Filipiak tez kupują i co z tego wynika? wielka kupa.
PS. Był(jest) taki facet niejaki Chomątek które w żonglerce piłką był lepszy od Maradony. Ale co z tego wynikło , nic.
Bardzo interesujące teorie Panowie. Bardzo. Ale nie mówimy o piłkarzach którzy w czerwcu kończą kariery tylko którym kończą kontrakty. Jak należy zadbać o swoją przyszłość i ewentualny kontrakt w innym klubie? Obijać się zamiast zapier…, człapać pół rundy, łapać żółte kartki. To ja proponuje jeszcze na ostatni mecz założyć koszulki ITI patataj. Wtedy jeszcze docenią ich za odwagę i charakter ….
P.s. Na razie 1:0 dla Senatora
P.s. 2. Iocosus mam pytanie. Twój nick pisze się w końcu przez małe “L” czy przez duże “i”. Bo jak przez małe “L” to moje łacińskie “pełen żartów” wzięło w łeb.
@Obojętny
Ja nie jestem specjalistą od teorii ale zauważyłem, że od momentu odejścia Rogera Legia coraz częściej zaczyna grać stylem, który ja nazywam “3PS”, czyli 3 podania i strata. Zauważyłem, że coraz częściej nasi przeciwnicy swobodnie opanowują środek boiska i bez większych przeszkód konstruują tam swoje akcje. A czasy gdy Legia spychała przeciwnika pod własne pole karne (co np. było domeną Lecha za czasów Smudy) odeszły w niepamięć. Warto zauważyć, że bramki z Cracovią zdobyliśmy, pierwszą po kontrataku a drugą po kardynalnym błędzie obrońcy, który pilnował Grzelaka. Taki styl gry może nam dać MP (choć bardzo w to wątpię), bo wiekszośc naszych przeciwników ma obrońców-altruistów i napastników, którzy z 2 metrów nie potrafią wcelować w bramkę natomiast o jakimkolwiek sukcesie w europejskich pucharach raczej możemy zapomnieć. No chyba, że znacząco wzmocnimy środek i skrzydła. Czy odpuszczą? Nie wiem. Wiem, że oni naprawdę nie chcą pustych trybun i myślę, że zdają sobie z tego sprawę. Natomiast jak znowu będą próbowali nabierać łyżeczką, to guzik z tego będzie. Nie da się znaleźć 2-3 piłkarzy o odpowiednich umiejętnościach, którymi nikt się nie interesuje. Zawsze trzeba będzie przebijać oferty innych klubów.
No cóż , to co napiszę to tylko dywagacje , domysły być może funta kłaków niewarte , z rzeczywistością niewiele muszą mieć wspólnego .
Spójrzmy na listę tych , którym 30 czerwca 2010 roku kończą się kontrakty : Mucha , Kiełbowicz , Szala , Jarzębowski , Smoliński , Szałachowski , Grzelak , Mięciel , w grudniu umowa kończy się Gostomskiemu .
Mucha wiadomo Everton , ale niech bedzie równie dobrze i szczęśliwie bronił jak z Craxą , a nikt mu nie zarzuci , że oszczędza się na Mundial i Premiership .
Kogo jeszcze z wymienionych już teraz można określić jako tych którzy nie przedłużą umów ?
Szala – pewniak do zakończenia przygody z Legią , świadczą o tym słowa Trzeciaka , że Jędrzejczyk latem zdecydowanie wraca z wypożyczenia . Myslę że Łokietek zdaje sobie sprawę z sytuacji i nie ma w nim rozgoryczenia lub zawodu , zakładam , że raczej jeżeli będzie miał okazję to ma zamiar godnie pożegnać się z Warszawą .
Jarza – o nim już pisałem , Smoła – w jego przypadku z pewnością można mówić o wewnętrznym rozczarowaniu , pan Tomasz też może mieć zarzut , że okazji do wykazania się nie otrzymuje . Co by nie mówić rodowici Legioniści , więc nawet jezeli jest dobrze skrywana to jakaś frustracja musi w nich siedzieć , ale czy aż taka , żeby wpuszczeni w którymś momencie ( o ile takowy w ogóle nastąpi ) grali przeciw trenerowi ?
Mamy czwórkę ewidentnie “odstrzelonych” .
Dalej , znaki zapytania , Kiełbik z Miętowym , obaj deklarowali , że po zakończeniu kariery chcą pracować w Legii , więc obojetnie jakie decyzje zapadną , “stare dziadki” będą chciały sie wykazać .
Szałach z Jurandem , ten pierwszy najbardziej błyskotliwy w meczu z Craxą , a drugi – najambitnieszy . Jezeli w takiej dyspozycji dotrwają do końca rozgrywek , będą dyktowali warunki kontraktów .
O Gostomskim bedzie decydował Dowhań , nie przypuszczam żeby Urban podważał jego opinie .
Tak wygląda dziewiątka , której w tym roku kończą się kontrakty . Z niej wydaje się , że tylko dwójce Warszawiaków nie za bardzo jest po drodze z trenerem . Miną w drużynie z pewnością może być Kumbev , jemu umowa kończy się w czerwcu za rok , podobnie jak Gizie . Wątpię , żeby wcześniej odeszli , w naszej lidze raczej nikt lepszej kasy niż mają w Legii , im nie zaproponuje . Kumbev z pewnością ma na pieńku z Urbanem , Gizmo za to chciałby grać jak najlepiej i to jest jego problemem , im bardziej chce , im wieksza presja , tym gorsze rezultaty .
Tak więc , pomijajac Jarzę , Smołę i Kumbeva , raczej problemów z motywacją do gry nie dostrzegam . Z pozostałych piłkarzy Rado jeżeli wyleci ze składu , może kręcić nosem , już przecież przebąkiwał o powrocie na Bałkany .
Ośmielę się postawić tezę , że jeżeli Legia ma tej wiosny cokolwiek ugrać , to właśnie charakterem , motywacją . U Urbana juz widać rozdrażnienie w wywiadach , zaczyna sobie zdawać sprawę , że jest postawiony pod ścianą , a w piłkarzy za bardzo , zbyt wielu nie wierzy . Publicznie się po nich jedzie , za lanserke w centrach handlowych , zdjecia na portalach randkowych , gwiazdorzenie , chciwość gdy nie mogąc grać żadali wypłacenia całości kontraktu , narzekanie na cięzkie piłki , głupotę za odpuszczenie szkoły , itd trochę się tego zebrało . Jako drużyna i osobno mają coś do udowodnienia , łącznie z trenerem . Jeżeli Urban będzie potrafił to wykorzystać , może zyskać wielki atut , pytanie czy jest w stanie to uczynić ?
Wallesie miałeś rację mój nick jest łacińskim “iocosusem” czyli żartownisiem , ( czytanym jako jokosus ) , ale jego korekty mi nie wadzą , Locosus – kojarzy mi się z Lokisem , młodzi uwaga , świetny nick na portale randkowe ( bestia zniewalająca kobiety ) lub może budzić również skojarzenia z hiszpańskim wariatem , szaleńcem ,…. też dobrze !
Szlachetny Wallesie jak słusznie zauważyłeś to tylko teoria. Tak jak w przypadku Borysiuka tak i tu zastanawia mnie czy te wypowiedzi mogą mieć wpływ na zawodników. Z resztą dzięki temu mamy dwie teorie szanownego kibica Obojętnego i drugą wspaniałego kibica Iocosusa. Bardziej mnie przekonuje Iocosus.
Zostają dwaj warszawiacy którzy mogą mieszać bo argument o pozostaniu Kiełbowicza i Mięciela w legii jako trenerzy mnie przekonuje. Tu jednak też można znaleźć plusy. Jarza stoi przed szansą drugiego mistrzostwa z Legią ( niewielu zawodników może się tym pochwalić ) ,a dla Smoły to może być jedyna szansa aby takie mistrzostwo zdobyć.
W niedzielę wolałbym się zachwycać przekonywującym zwycięstwem drużyny niż postępami na budowie stadionu.