Nadciąga nowy stadion
Bloger z Krytej | luty 5, 2010 | 12:58 przed południemKula przypomniał mi czasy, gdy z niecierpliwością czekałem na nowy numer Naszej Legii. Stadion był fatalny, Żyleta bluzgała i wcale nie graliśmy wielkiej piłki. A mimo to chłonąłem czasopismo zrobione przez Wiesława Gilera od deski do deski (pewnie też dlatego, że w Internecie o Legii pisał tylko Rami Arouri). Czułem, że to część MOJEGO klubu. Może nawet i mnie.
Założyciel (czy raczej odnowiciel, jak sam siebie przedstawiał) Naszej Legii zmarł w rzeczywistości, w której pani od Coca Coli zatrudnia chłopaków od Pepsi by przyciągnąć klientów kibiców ludzi na nowy stadion. Rzeczywistości, w której sposobem na zapełnienie stadionu ma być dobra kreacja ATL.
Człowiek od deweloperki głosi, że tradycja klubu, jego sukcesy i silny brand Legii Warszawa zrobi swoje. Twierdzę, że nie zrobi. Legia to BYŁ silny brand. Teraz to zbiór mało istotnych, albo złych skojarzeń zarządzany przez ludzi próbujących na chama zmienić target.
Jedyna nadzieja dla tego brandu jest taka, że Sorówka i Nowakowski zrobią coś nie na brief.






No właśnie a może byśmy przeszli na konwencję żartobliwą. Ot tak wytykamy sobie różne wady i traktujemy wszystko w konwencji żartu. Kto się pogniewa ten nie ma poczucia humoru. Na zasadzie podwórkowej 3 rogi karny, 3 pogniewania ban na 2 tyg. Przecież jesteśmy normalni (wszyscy którzy do tej pory się wpisywali) i nasze wpisy nic nie zmienią w Naszym klubie. I dlatego chociaż pożartujmy sobie. Nic personalnego. Proponuje zacząć od Kirgistanu bo to blisko Uzbekistanu
Jako gość proponuje aby wszelkie komentarze dotyczyły sytuacji od dnia dzisiejszego. Co było dawniej sformatujmy. Na pewno My będziemy czuli się lepiej. Komentujmy zdarzenia bieżące, zapominając o historii a może Stec o Nas napisze :] Sorry przegiąłem . No mówi się trudno 3 przegięcia ban na 1 tydz.
Tylko dlatego Senatorze, że mnie wywołałeś.
Empatia. Piękne słowo. Tylko w stosunku do mnie i innych nie obowiązuje. Czy my nie mieliśmy swojego świata? Może ułomnego, może piknikowego, może nie najpiękniejszego ale naszego? Czy inni nie weszli do mojego ogródka z buciorami depcząc to co miało dla mnie, jako kibica, jakąś wartość? Ale ja sie tutaj nie liczę. Ja mam im współczuć, bo przecież ich coś pchnęło do tego, żeby systematycznie niszczyć mój świat.
Więc widzisz ten klub? Widzisz Legię leżącą na ziemi, hańbioną latami, oplutą, cuchnącą kałem i uryną, wystawioną na ulicę jak prostytutkę dla czerpania własnych korzyści? To powiedz jest teraz o empatii. Na pewno Ciebie zrozumie. A moje uczucie empatii w stosunku do niej jest bardzo silne. Uważam że mimo wszystko kibicowskie.
P.S. Czyżby jednak “Puls Tygodnia”?
Walles – zwariował! Porównywać Legie to prostytutki to już przegięcie, idź się kurwa wyluzuj, zajmij się czymś… i podnieca się piknik co gówno zrobił poza sadzaniem dupska na krzesełku i robieniu klask, klask… To co maja powiedziec ludzie ktorzy poswiecili godziny, dni a nawet lata na prace na rzecz Legii kiedy było na niej naprawde źle…
Tak to się dzieje jak wpisy BzK lecą na portale… chamstwo mu grozi a i tutaj potrafia zawędrować (i nie wiem co wpisać)… Przy nowym wpisie serio kończe kariere komentatora… Senator – kogo ja mam edukować ? Z Toba da się gadać i jakoś było spoko a ten jest nienormalny…
Panowie w moim swiecie ja jestem we frakcji myslacych ale z natury jestem nieco impulsywny i radykalny w czynach wiec nie przesadzajcie, ze komus jade od piknikow itd. Potrzebujemy waszych hajsow dla Legii a co myslicie mnie nie interesuje
Senator daja tam kawe i zajebiste burgery…
Daj znac z checia bym sie spotkał
teraz trwa 6 nation cup nie wiem czy nie wywale na weekend do Krakowa.
Pozdr
Szlachetny Wallesie co ja mogę Ci odpisać ? Same frazesy i banały których tak nie lubi szanowny kibic Obojętny. Na nienawiści nic nie zbudujemy . Zostaw to “im” . Świat dlatego jeszcze trwa bo jest więcej dobra niż zła. No i oczywiście banał. Ja doskonale zrozumiałem “prostytutkę”, urynę ale za tępy jestem aby zrozumieć puls tygodnia.
Szanowny kibicu Obojętny pozwoliłem sobie wysłać fragment o cenach biletów na trybunie od Łazienkowskiej do klubu. Pisząc ,że znalazłem to w necie . Mam nadzieję ,że nie będziesz miał urazy .
Możesz napisać jeszcze że jakby co to masz kandydata na Prezesa , no wiesz……. dla dobra piłki nożnej dam si ę namówić