Wszystko po staremu?
Bloger z Krytej | listopad 17, 2009 | 11:38 po południuJakiś przeraźliwie nudny ten listopad. Nawet zwycięstwo nad Wisłą nie wzbudza wielkich emocji, nie wspominając już o występach reprezentacji. Wielkiego napięcia nie czuć także przed meczem piątkowym, choć to akurat nie powinno dziwić. Niby derby Warszawy, a jednak to tylko spotkanie z Dyskobolią grającą obecnie w Stolicy. Gorąco może być dopiero po meczu. Chociaż, gorąco to za dużo powiedziane. Może być letnio.
Zastanówmy się. Absencja Rzeźniczaka, kontuzje Szali i Gizy, zmęczenie kadrą Rybusa, brak formy Chinyamy, nie do końca sprawni Grzelak i Mięciel to same tylko problemy kadrowe. Do tego dojdzie fatalna murawa połączona z kiepską zapewne pogodą, efekt Bakero, wypłacone przez Wojciechowskiego zaległości i szopki na trybunach. Zapowiada się najwyżej jeden punkt.
Zwycięstwo nad Wisłą smakowało jak szampan pity z brudnego szkła. Treść ok, ale forma fatalna. Ta forma, jak przypuszczam, da o sobie znać w piątek. Nie zdziwię się jednak, jeśli po weekendzie będziemy mieć tyle samo punktów straty do Wisły co dzisiaj. Urbanowi można zazdrościć osobistego farta i jestem przekonany, że szczęście nie opuści go w najbliższym czasie.
Wrażenie, że idziemy do przodu znowu stanie się złudne.






Czy ja wiem? Uważam że są pewne nowości, na przykład Staruch z identyfikatorem PZPN…
Zwycięstwo nad Wisłą smakowało jak szampan pity z brudnego szkła.
Widzę ,ze wielce czcigodnemu BzK udzielił się ten sam nastrój co mi i nie jest to tylko zapewne sprawa padającego od miesiąca ( takie mam wrażenie ) deszczu. Dzisiejsze promyki słońca nic nie zmienią.
Panowie szlachta
http://okonski.blog.onet.pl/Gdybym-byl-bogaty,2,ID394683796,RS1,n
Tak działają PRAWDZIWI kibice.
Rysiek pisałem o tym wcześniej. Pisałem też ,że powinni się modlić aby obecne władze PZPN ostały się jak najdłużej . Posłuchali ?
Najciekawsze, że z wpuszczenia Starucha na mecz z Rumunią “Wyborcza” zrobiła informację dnia! Fakt, mają rację, ustawa nakazuje przepędzić sprzed bram stadionu nawet osobę z zagranicznym zakazem stadionowym, a co dopiero z polskim! Inna sprawa, że ustawa napisana jest takim językiem, że normalny człowiek ma problem z jej zrozumieniem, a co dopiero zastosowaniem (podczas gdy akurat taka ustawa powinna być pisana w taki sposób, żeby ją zrozumiał nawet najbardziej prymitywny kibol, bo w końcu obywatel, którego dotyczą przepisy, ma prawo wymagać, żeby były pisane w sposób dla niego zrozumiały).
Tyle, że GW akurat w przypadku walki z chuliganami (z której przesłaniem osobiście jak najbardziej się zgadzam) prawem się specjalnie nie przejmuje i akurat w wypadku Starucha chyba przypadkowo udało się redaktorom znaleźć podstawę prawną dla ich tezy . Pamiętamy słynne połajanki w stosunku do RPO, który ośmielił się zajmować sprawą bicia kibiców na komisariatach po akcji “Widelec”, a ostatnio red. Stec miał pretensje, że kibolom pomagają, cytuję, “cwani prawnicy”. Ta sama GW protestowała ostro, gdy próbowano przeforsować zaostrzenie przepisów antypedofilskich. Argumentowano, że mogą one naruszać prawa człowieka. Pedofil ma prawo domagać się ochrony od rzecznika praw obywatelskich i obrony przed sądem z udziałem adwokata, gdy jednak z podobnymi postulatami występuje kibol (lub ktokolwiek, kogo GW za takowego uznała), rzecznik staje się “sojusznikiem przestępców”, a adwokat “cwanym prawnikiem”. Ergo, kibol to większe zło, niż pedofil, ten drugi zasługuje w optyce GW na prawa ludzkie, ten pierwszy już niekoniecznie. I tu, niestety, trzeba z przykrością stwierdzić, rację mają kibole, zarzucający mediom hipokryzję.
Za 10 lat nikt nie będzie pamiętał, że Polonia to formalnie Dyskobolia. Kto dziś pamięta, że MP’94 zdobywała wypożyczona do Legii jedenastka Pogoni Konstancin? Podejrzewam, że nawet wielu naszych kibiców nie pamięta, albo nawet nie wie. Lech, zanim go przejęła Amica, już raz formalnie stracił ciągłość organizacyjną, chodziło bodajże o unikniecie długów. Legia po reaktywacji w 1945 roku to też był formalnie nowy klub, ja już nie mówię o Pogoni Lwów, która właśnie wznowiła działalność po 70 latach przerwy, oni przecież tez zarejestrowali się formalnie jako nowa drużyna… Ważne są barwy, tradycja i to, czy tego typu fuzję akceptują kibice danego zespołu. Skoro dla nich to Polonia, to to jest Polonia, a skoro to Polonia, to są to derby. Tylko co to za derby na budowie, z milczącymi trybunami, na piasku zamiast trawy?
Co do ostatnich ruchów PZPN-u, to działacze świetnie wykorzystali pęknięcie w środowisku kibicowskim w Polsce. Zaatakowała ich przecież organizacja powołana w dużej mierze przez tzw. “Januszów” czy też “Andrzejów”, owych pogardzanych “kibiców trąbki i popcornu”. Jednocześnie na forach ultrasowskich narzeka się powszechnie, że nie ma komu prowadzić dopingu na reprezentacji, a “Janusze” vel “Andrzeje” trąbią, nie angażują się w doping i generalnie psują atmosferę. Do tego chuliganeria wciąż wspomina na YouTube, jak to fajnie się lało po pyskach siebie i innych na meczach międzypaństwowych w latach 90-tych, przepędzało policję szturmową z trybun Stadionu Śląskiego i tak dalej. Jedynym naturalnym ruchem PZPN w tym składzie personalnym i z tym poziomem mentalnym, było oparcie się na “kibolach” przeciwko “Januszom”. Myślę, że to nie koniec i nie będę zdziwiony, jeśli nagle PZPN zacznie lobbować na rzecz przywrócenia możliwości wnoszenia rac na stadiony – bo w ten sposób najłatwiej będzie zaskarbić sobie wdzięczność ultrasów, dla których raca to symbol stadionowej wolności ekspresji. Zresztą te race i tak nieraz na naszych stadionach widać – no ale my nigdy nie byliśmy narodem na poważnie przestrzegającym jakichkolwiek przepisów…
Pikniku w kapciach bardzo ładnie przeanalizowałaś podejście GW do różnych spraw. Ja akurat przeczytałem o całej akcji LCP i generalnie nie dbam o to kto przekazuje informacje. Fakt jest faktem i jeżeli to prawda to dla mnie Staruch jest śmieszny…żeby nie powiedzieć hipokryta..no ale czego się nie robi w imię dżihadu..
Ja tylko w jednej kwestii – @ Piknik w kapciach:
Za 10 lat nikt nie będzie pamiętał, że Polonia to formalnie Dyskobolia.
Za 10 lat nie będzie Polonii. Tzn. może i będzie, gdzieś w niższych ligach, ratowana przez garstkę najzagorzalszych kibiców.
Może Was panowie szlachta pocieszę.
Komentujemy u fachowca pierwsza klasa , rzekłbym jasnowidza.
“Zapowiada się najwyżej jeden punkt.” Miło chociaż to .
No cóż: żałosny mecz, żałosny wynik, żałosna atmosfera, żałosne wypowiedzi piłkarzy. Mam wrażenie, że ITI nie ma żadnego pomysłu na budowanie drużyny i stara się tę bezradność pokryć propagandą antykibolską. Ja rozumiem, że trzeba walczyć z chuligaństwem, ale po pierwsze nie każdy ultras to chuligan, a po drugie jeśli to ma być JEDYNA aktywność zarządu, to ja mam dość takich gospodarzy na Ł3!!!
Można zauważyć pewną prawidłowość na przestrzeni 2 ostatnich lat. Kiedy media nawet te przychylne ITI zaczynają pisać źle o grze Legii i o sztabie szkoleniowym nagle wyskakuje tzw. problem kibolski. Przecież dlaczego na meczu Z Ruchem było wiecej policji. Liczono sie prawdopodobnie z rozróbami bo wydaje mi się że czy ten S. krzyczałby to czy co inne i tak by go wyprowadzono za cokolwiek. I tak bylo wcześniej. Kilka meczy kiepskich i nagle kibol stoi pod KDT itd, itp. Dlatego podstawowym pytaniem jest komu zależy na dobru klubu. Zespół jest nieprzygotowany, zarząd robi dobrą(lub durną) minę do złej gry. Na trybunach smuta. Głośno tylko o tematach zastępczych.
A tak jeśli chodzi o przestrzeganie prawa w Polsce. Słyszałem Miklasa że ma problem że nie może karać kibiców Legii na meczach wyjazdowych czyli działania poza ustawowe. Jednocześnie KP nie zgadza sie na ogólnopolską kartę kibica.Dlaczego? Bo by musieli działać zgodnie z prawem czyli ustawą. a to działa w obie strony “Dura lex, sed sex” Pewnie nikt by nie dostał zakazu za wulgaryzmy bo by musieli dawać zakazy w całej Polsce.
Dlaczego żaden polski klub nie idzie drogą KP. Po prostu nie chcą pozbywać sie kibiców którzy płacą za bilety. Podobno Piast chciał sprzedać klubowi wszystkie bilety dla przyjezdnych za gotówkę ale się nie zgodzili,tak więc sprzedali stowarzyszeniu a dla Piasta parę tysięcy zł coś znaczy w budżecie a dla Waltera to tylko kilka kubańskich cygar. A biedny sytego nigdy nie zrozumie.
Nie podobno a na pewno. Rzeczywiście jedno co im ” dobrze” wychodzi to rozdawanie zakazów . Dlatego dziwi mnie ,że kibice co i raz dają zarządowi pretekst to do wykazania się na polu w którym są “najlepsi “.
Muszę Wam powiedzieć ,że miałem paskudny sen. Walter wystawił KP Legia na sprzedaż jednocześnie oznajmiając ,że zaczyna inwestować w CWKS . Nie to mnie przeraziło ale to ,że powiedział . Sprzedajemy KP zostawiając sobie całą symbolikę CWKS ,to kibice szanują i dlatego L w kółeczku i herb z 1957 zostają z nami. Lubimy kibiców ,Oni lubią nas i dla nich zbudujemy siatkówkę , koszykówkę .Za 1/10 pieniędzy inwestowanych w piłkę damy warszawiakom więcej radości .
Koszmar ! niech ten Listopad się już skończy.
Swoją drogą z punktu prawnego chyba to niemożliwe. Sprawa druga to dopiero byłaby zemsta.
ps
chyba mam początki depresji .
@Obojetny.
Ja tutaj czegoś nie rozumiem. Twierdzisz, że gdy tylko Legia zaczyna grać źle ITI natychmiast zaczyna mydlić oczy tematami zastępczymi. To ja się pytam: KOMU oni chcą te oczy mydlić? Sobie samym? A może kibicom? No, sorry ale jeśli normalny kibic słyszy w mediach o kibolach na Ł3, to go to raczej odstrasza od przychodzenia na stadion. W twojej teorii kompletnie brakuje elementarnej logiki.
Chodzi o to, że pisząc o wojnie z kibicami, piszą o tym, w czym odnoszą jakiekolwiek, choćby i połowiczne sukcesy. Nie od dziś wiadomo, że oni o całej rzeczywistości myślą w kategorii telewizyjnego show, public relations i tak dalej. Problem w tym, że myślą bardzo prymitywnie. Wydaje im się, że jak sto razy napiszą czy powiedzą w mediach o tym, jaki to bezpieczny jest teraz stadion Legii, że nie ma na nim bandziorów z szalikami itd., to od razu pojawi się 25 tysięcy ludzi na pierwszym meczu po zakończeniu przebudowy stadionu. I że taka propaganda zachęci ich do regularnego przychodzenia. Tyle że nawet najbardziej piknikowy piknik zrezygnuje z oglądania za ciężkie pieniądze spotkań, na których nie uświadczy ani atmosfery meczu piłkarskiego (bo po wykoszeniu ultrasów jej nie będzie), ani wrażeń czysto sportowych (bo mamy jedną z najsłabszych lig w Europie i to się długo nie zmieni). Zresztą piłkę bez dopingu źle się ogląda, ja w każdym razie odczuwam dyskomfort oglądając np. ostatnio mecze Realu u siebie w LM – nawet największe szlagiery przebiegają w ciszy, przerywanej od czasu do czasu jakimś “uuuuu”, okropność. Już bardziej mi się podobał ostatnio pokazywany mecz w Kijowie – Ukraińcy możę nie mają tak zorganizowanych ultrasów, jak miała do niedawna np. Legia, ale tam jednak kibiców było słychać! Drogi Senatorze, masz rację, chuligani sprytnie podwiesili się pod protest ultrasów, wmawiając im dodatkowo, że są potrzebni, bo bez nich biliby ich (ultrasów znaczy) inni chuligani. Tyle, że Walter zadziałał na zasadzie PRL-owskich specjalistów od urbanistyki, którzy jak chcieli postawić blok, to wyburzali wszystkie stare budynki w promieniu stu metrów, tak na wszelki wypadek, a jak chcieli postawić osiedle, to burzyli całe dzielnice (dawny Targówek czy Marymont na przykład), zamiast budować na pustych placach obok. Skoro chuligani wymieszali się z ultrasami, to najlepiej pogonić wszystkich, którzy próbują na stadionie robić cokolwiek, czego nie dałoby się kontrolować odgórnie. A przecież ultraska, chociaż niekiedy perfekcyjnie przygotowana, zakłada jednak pewną spontaniczność.
I możę nawet KP wygrałby tę wojnę dość szybko, gdyby nie popełniał błędu za błędem. Zatrzymywanie opraw pod byle pretekstem, wydawanie wewnętrznie sprzecznych wyjaśnień w tej sprawie, godne Monty Pythona wytłumaczenia pewnych działań (zakaz sektorówek, po ponoć pod nimi kibice sprzedają sobie nawzajem narkotyki, zakaz przekreślonego sierpa i młota, bo co prawda to symbol przekreślony, ale totalitarny, kuriozalna sprawa z pogotowiem), dość arogancka postawa w sprawie herbu (nawet jeśli zmiany były konieczne, należąło je kibicom wytłumaczyć, być może nawet sprytnie skierować ich gniew na kogoś innego), utrzymane w poetyce dawnej “Trybuny Ludu” oświadczenia o tym, jak to “określone siły” manipulują kibicami, zatrudnianie osób z esbecką przeszłością, ciche przyzwolenie na łamanie prawa przez policję podczas akcji “Widelec”, przy jednoczesnym kompletnym braku pomysłu na zbudowanie naprawdę silnej drużyny – to wszystko nie tylko zradykalizowało “kumatych”, ale i zmniejszyło poparcie wielu spokojnych kibiców dla zarządu. Właściwie jedyny cel, jaki KP osiąga przy pomocy owej krucjaty, to przykrycie poważniejszych problemów: słabej gry piłkarzy, kłopotów z pozyskaniem sponsorów, pewnie jakichś problemów wewnętrznych w firmie (śmierć jednego z głównych udziałowców to zawsze trzęsienie ziemi), skutków kryzysu, kłopotów korupcyjnych byłego trenera Dariusza W. i tak dalej. I to jest chyba rzeczywisty sens tych działań propagandowych na dzisiaj, bo stan obecny, czyli atmosferę jak na cmentarzu i słabiutką frekwencję, trudno uznać za zwycięstwo w walce o godną tradycji klubu atmosferę na trybunach. Oczywiście druga strona też robiła błędy: zachowanie Starucha to była kompletna głupota, podobnie Wilno, “dżihad Legia”, Kopenhaga itd. Do “Widelca” też można było nie dopuścić, w końcu nikt nie zabroniłby SKLW złożyć wniosku o zezwolenie na grupowy przemarsz przez miasto. Inna sprawa, że pewnie nikt by im nie pozwolił dotrzeć pod Polonię (urząd zmieniłby im trasę manifestacji), ale za to mieliby ochronę policyjną zamiast pałowania. Tylko, że aby to zrobić, SKLW musiałoby wejść w kontakt z instytucjami państwa, z urzedami, policją – a w tym środowisku to już kolaboracja…
“będziemy mieć tyle samo punktów straty do Wisły co dzisiaj. Urbanowi można zazdrościć osobistego farta i jestem przekonany, że szczęście nie opuści go w najbliższym czasie.”
Proszę bardzo wielce czcigodny BzK geniuszem jest i basta ( trochę zapunktuję bo ostatnio podpadłem popierając Steca ) . Jeśli wynik Legii można było przewidzieć to już remisu a tym bardziej przegranej Wisły dużo trudniej. Zabrakło odwagi w typowaniu wielce czcigodny BzK ? Jeszcze do Andrzeja . Myślę ,że się mylisz . Choć teoria szanownego Obojętnego jest mi obca i nie zgadzam się z nią to logiki jej odmówić nie można. Jeśli przyjmiemy ,że działanie ITI jest adresowane do kibica który nie chodzi na mecze bo bandytyzm, ale też nie ogląda naszej Ligii ( czyli nie wie ,że tego oglądać się nie da ) w Canale + to
teoretycznie takie stawianie sprawy ma sens. Choć tak jak pisałem ja nie widzę takiej zależności.
ps
Gościu z Lublina prośba pisz krócej.
Na razie nie przeczytałem.
Nie, nie, nie! Po trzykroć się nie zgadzam z tezą, że działania antykibolowskie są spowodowane chęcią zatuszowania słabej gry zespołu wobec kibiców. Każdy, kto choć trochę interesuje się Legią doskonale wie jak piłkarze grają. Nawet jeśli kogoś nie stać na C+, to są skróty meczów na oficjalnej, jest Sopcast, są relacje tekstowe na żywo, w końcu są 4 legijne portale i kilka blogów – jest mnóstwo mozliwości aby mecz obejrzeć czy choćby dowiedzieć się jak gra zespół. Nigdy nie uwierzę w to, że to są CELOWE działania po to aby oszukać kibiców, bo to nie ma najmniejszego sensu i na chłopski rozum mają wręcz odwrotny skutek. Ja mam inną teorię. KP szasta zakazami nie dlatego, żeby coś udowodnić kibicom ale przede wszystkim po to aby pokazać właścicielowi, że zarząd COŚ robi. Panowie, właściciel Legii, czyli Grupa ITI, to nie jest to samo co zarząd KP. Miklas, Ostrowski i Błędowski nie rządzą ITI, są zwykłymi najemnikami zatrudnionymi przez właściciela i z uwagi na fatalną postawę zespołu obecnie na gwałt starają się zapracować na jakiś sukces. Nie dla kibiców ale przede wszystkim dla pracodawcy. A ponieważ zostało im niewiele czasu (Walne Zgromadzenie było w tym roku w marcu), więc, że tak malowniczo określę, zamiast korzystać ze snajperki naginają z CKMa.
Zarząd KP nie musi niczego udowadniać i raczej nie szuka na gwałt sukcesów (i tak, jak pokazały ostatnie lata, mają poparcie właścicieli). Oni po prostu konsekwentnie robią miejsce dla nowej publliczności. Mi się to nie mieści w głowie, Wam panowie pewnie też nie. Ale publiczność piłkarską ma zastąpić publiczność siatkarska. Byłem na kilku meczach Politechniki AZS AWF coś tam coś Osram Warszawa i większość ludzi bawi się znakomicie. Spiker krzyczy: “a teraz klub kibica AWF będzie skandował AZS PW”. Klub kibica skanduje, a reszta publiczności radośnie klaszcząc skanduje razem z nimi. “A teraz klub kibica zrobi… falę”. I… klub kibica robi, a reszta publiczności z nimi. Wszyscy się uśmiechają i bardzo cieszą. Kibice przyjezdni chodzą sobie w swoich szalach, czasem mają flagi i jest słodko aż do bólu.
Pikniku w kapcich – wpis bardzo długi, ale chyba nie wnosi nic nowego? Można to ująć krócej: będzie zespół – będą kibice. Jeden z pierwszych wpisów jakie tu czytałem, to po jednym z meczów BzK cieszył się zwykłymi oklaskami pikników, dopingiem spontanicznym, a nie fanatycznym. I taka właśnie czeka nas przyszłość, skoro nasza Sekcja Sympatyków nie umie iść z prądem czasu. Czy to dobrze? Każdy niech to oceni sobie. A żeby trochę powiało grozą to dodam, że mam wielu znajomych, którzy zaczną chodzić na Legię “kiedy tego chamstwa Legia (w sensie zarząd) się pozbędzie”. A to chyba po części o nas;-)
Faktycznym problemem jest to, że zespół składa się z pół-amatorów, a szczęśliwe zbiegi okoliczności przysłaniają co poniektórym słabość naszego zespołu. Piłkarzyki – pajacyki. Nie angażują się, nie walczą, nie mają motywacji, a najpewniej umiejętności jakich byśmy sobie życzyli.
PS
Forumowicz Kula wie na ten temat więcej niż ja, ale relacje ultrasi – chuligani są dużo bliższe niż się romantyycznym piknikom wydaje. Dość wspomnieć naszą rodzimą oprawę z 2005 roku: 10 w laurach. O co chodziło? Odpowiedź nie jest skomplikowana. A z innego podwórka – oprawy Wisły z rekinami, z jakimiś młodzieńcami dzierżącymi pałki, płonące flagi Craxy.
Określenie Hooltras nie jest przypadkowe. No ale niech się mądrzejsi w tym temacie wypowiedzą.
Gibeone ps rewelacja , a jeśli jeszcze z naszego podwórka dodamy LW i zwierzątka to sporawy komplikują się jeszcze bardziej . Jeszcze jeden taki wpis a zacznę przed Twoim nickiem używać wielce czcigodny
.
Celowo opisujesz Politechnikę ,wiedząc ,że na stadionie do końca tak się nie da. Oczywiście chcą mieć pod kontrolą główną trybunę kibiców ale bardzie dlatego aby pieśni w stylu Polonia K Polonie S … czy Mistrza przy stole były jak najrzadziej no i prześcieradła to dopiero jest Małkinia nie ujmując nic mieszkańcom tego miasteczka. Czy to taka tragedia ?
Nasz przyjaciel z lublina pisze : “Drogi Senatorze, masz rację, chuligani sprytnie podwiesili się pod protest ultrasów,”
Nie do końca ja twierdzę ,że na Legii nie ma ultrasów a już na 100 % nie jest to ich protest ( w tym sensie to się rzeczywiście nie tyle podwiesili co “pożyczyli” nazwę ) . Ultras to stan ducha pozytywny i radosny. Panowie szlachta pokażcie mi choć malutki element tego protestu który godny by był Ultrasa ? Nawet jak by się chciało poprzeć część postulatów to nie można bo trzeba by zaakceptować prymitywizm i wszechobecne chamstwo . A że cham ultrasem nigdy nie będzie ( za Wojtasem z Legia.net ) nie może być mowy o proteście Ultrasów.
PS
Jeśli chodzi o piłkarzy to ja mam takie jedno małe marzenie . Nic nie chcę oprócz jednego . Niech zaczną tylko grać w piłkę nożną .
Pitu pitu
dziewice nawiją o seksach
Panowie ja widziałem sprzed tv derby… o w mordę
Ja chce zabrać za tego Jędrzejczyka czy jak mu tam
Zajebisty typ… doceniam jego determinacje jakbym tak grał to bym zajął się czymś innym
Ogólnie niezły kibel jest na Legii
kibiców Panowie to ubywa… ja mam karnet a nie chce przychodzić na mecze… zresztą patrzeć po ilości ludzi na stadionie to mam wrażenie, ze nie tylko ja odpuszczam sobie….
Swoją drogą większość mojej drużyny biega szybciej niż Legioniści… paranoja.. .
Ech, dyskutujemy tutaj sobie o chuliganach i ultrasach a prawda najprawdopodobniej jest taka, że po wyczynie Starucha Walter się po prostu wściekł i postawił Ostrowskiemu ultimatum: albo oczyści trybuny albo pożegna się ze stanowiskiem. Idę o zakład, że do momentu oddania 3 nowych trybun większość niepokornych z przedkrytej będzie miała zakazy a żadnego porozumienia z SKLW nie będzie. Między rzucaniem tortem w Miklasa a życzeniem śmierci Walterowi jest ogromna różnica i zdaje się, że niektórzy szybko się o tym przekonają.
Ja się zgadzam z Andrzejem.
My odwalimy kilka numerów bo nie przejdzie to tak na sucho, oni też coś nam odwalalą. Na nowym stadionie będzie kilka osób bo po pierwszym meczu nikt nie będzie miał ochoty oglądać czegoś ala derby Warszawy, wtedy myślę, ze trzeba będzie kombinować jak zapełnić stadion.
Andrzej ja nie napisałem że chcą coś ukryć przed kibicami a przed szeroko pojętą opinią publiczną a także wykazać sie przed włascicielami. Kibice Legii wiedzą swoje i nikt nic nie musi im tłumaczyć. Ale ci niedzielni oglądacze czyli przyszły target opierają się na przekazie pisanym i telewizyjnym. A przecież jak bedą w kółko słyszeć że zespół gra słabo to po co maja przyjść.
Ale nowi kibice się boją i nie przyjdą – na prawdę lepiej żeby zespół grał słabo, ale na trybunach było fajnie i radośnie (choćby miało być jak na Politechnice AZS AWF …. holiday osram Warszawa) niż żeby chuliganerka, dilerstwo, narkomaństwo, dresiarstwo i hołota się panoszyła – a ludzie wiedzą, że jeśli dostać ostry wpi@rd01, albo narkotyki albo żeby zostać okradzionym przez gościa na głodzie albo przez chłopaka ze złotym łańcuchem (i w dresie) albo zwyzywanym od piesków Waltera (a co to ten Walter? może Colt?) to wystarczy przyjść na Ł3 w dniu meczu. Więc taka koncepcja wydaje mi się niewiarygodna.
Senatorze! Narażam się na drwiny ze strony Kuli, ale postaram się odpowiedzieć na Twoje pytanie. Godnym ultrasa była niespodzianka w Poznaniu i oprawa dla tych, co spisali ich (NaS) na straty. Może to jest faktycznie jak gadanie dziewic o wyuzdanym seksie, ale takich Ultrasów, jakich Ty byś chciał, to na Legii od dawna nie ma. Ale może będą.
Z jednym jednak się zgodzę – też bym chciał, żeby piłkarzyki po prostu zaczęły grać. A czytając o cenach VIP roomów na nowym stadionie zaczyna się myśleć, że jakieś orły – sokoły zostaną ściągnięte.
Hooltrasi będą robić kartoniady z podkładek do piwa i robić zapałczyska popijając piwko w knajpie (co najmniej 5 km od stadionu). My będziemy wspominać piękne oprawy, a nowe pikniki zapełnią stadion.
PS
Im więcej myślę o modelu Politechniki na Legii tym bardziej skłaniam się do myśli, że panowie z zarządu tak to sobie właśnie zamierzają ułożyć. A że się nie da?
Znam pewną ultraskę z Legii, która usiłuje mnie przekonać, że chuliganka jest pożyteczna, że ganianki z flagami są ok, że honor nakazuje bronic barw itd. , a pikników przecież nikt nie bije. I tu jest największy błąd w myśleniu tych “hooltrasów” – wydaje im sie, że jak ktoś siedzi dwa sektory dalej, to mu nie przeszkadzają latające krzesełka i policjanci gazujący pół widowni. Mnie przeszkadzają.
Ja też się uśmiałem jak szanowny kibic kula Nas podsumował .
.
.
Tyle tylko ,że to jest znamienne. Nie liczymy się ,jesteśmy leszcze nie kibice. Szanowny kibic Kula i tak jest jednym z nielicznych który w ogóle z nami “gada ” . Wymienione przez ciebie oprawy z protestem nie miały nic wspólnego.
ps
Gościu z Lublina jak widać można krótko
I tu jest cały problem . Nie biją pikników więc w czym mają ( pikniki , krawaciarze ) problem ? Ultraska zapewne młodziutka ?
ps 2
Kiedyś już pisałem ,że będzie jeszcze przed Euro nowelizacja ustawy o imprezach masowych. Już nad nią pracują . Wprowadzą browar , a że obecnie stosunki z OZSK są bardzo dobre to już poprą w zamian np za pozwolenie na prześcieradła .Ci ostatni będą chcieli więcej np . zniesienie zakazów klubowych ale czy się uda ?
Gibeone jeszcze jedno. Czyli zgadzasz się ze mną ,że dziś na Legii prawdziwych ultrasów już nie ma . Nasuwa się więc i następny wniosek . To nie ultrasi protestują .
Tak sobie myślę ,że po śmierci jednego z właścicieli , prawdziwy ultras któremu w duszy gra ta idea nawet w obecnej sytuacji prędzej ułożyłby krzyż z zapalniczek niż zakrzyknął “jeszcze jeden ..”
Od samego początku uważam, że za protestem stoją chuligani, którzy wciągnęli w to pozostałych kibiców. A że właściciele Legii postanowili wykorzystać sytuację po Wilnie (przepraszam – wiem, że po tylu latach brzmi to jak mantra) do nieudolnej próby wymiany publiczności (w sensie pozbycia się chuliganów, ultrasów oraz hooltrasów, a także wszystkich niewygodnych pyskaczy) to zaczęło się ciągnąć i protest ewoluował do takich rozmiarów, że chyba każdy kibic zgodzić się musi z którymś postulatem. Przypomnijmy sobie sytuację z początku protestu: Żyleta śpiewała coś o ITI, na krytej mega gwizdy. Niestety (a może stety) wówczas zarządowi zabrakło jaj, żeby podjąć zdecydowane działania i tym samym zafundowali nam prawdziwy brazylijski serial.
Senatorze, a jak wedle Ciebie powinny wyglądać oprawy Ultras podczas protestu?
PS
Jeszcze przypomniała mi się flaga z podobizną Waltera, która zawędrowała aż na honorową. To było radośnie Ultrasowskie i związane z protestem.
Wyszedłem wczoraj z meczu po 90 -ciu min gry. Nie zdzierżyłem
Czytam w nocy Urbana to samo , nie wytrzymuje. Atmosfera wokół klubu ,w klubie , na trybunach gęstnieje z meczu na mecz. . Internetowi kibice piszą walczyć z chamstwem do końca . Sami na mecz nie przyjdą .
Wszyscy mają dość . Damian ostatnio powiedział ,że zarząd czeka na ruch SKLW . Moim skromnym zdaniem dużo ważniejszy jest ruch Waltera .
ps
“Urbanowi można zazdrościć osobistego farta i jestem przekonany, że szczęście nie opuści go w najbliższym czasie.” – wielce czcigodny BzK da się jakoś sprecyzować termin najbliższy czas ? Rozciągnie się ten fart na dwa najbliższe mecze czy już się skończył ?
Urban ma farta??? E, nie żartujcie, proszę. 4 kontuzjowanych napastników przed arcyważnym meczem w Bełchatowie, to ma być fart??? Polemizowałbym…:-)
Senator – nie oceniaj i nie mów co zrobiliby Ultrasi… Daj spokój, znasz jakiś? Przecież porównujesz różnych ludzi ala Starucha z Pjusem, abyś miał najbardziej znane przykłady osób które możesz kojarzyć. Jak nie to wpisz w google ich ksywki….
W innych krajach ultarsi przelecieliby z racami na honorowej i spalili komuś mordę albo inni poszliby pokazać każda oprawę i poprosiliby o dotacje ala Lech… daj spokój…
Gibeone – nie rozkminiaj kto za czym stoi, zajmij się czymś innym…
Panowie czy Wy znacie te srodowisko, niektórzy chuligani od nas w dupie mają co się dzieje a i tak są na grillach w lasach… Ultrasi to też nie jest jednolita grupa, każdy myśli tak samo i każdy postępuje tak samo…
Moim zdaniem Panowie nieco tracicie czas, lepiej czymś się zająć a nie tak gadać, mówiłem – pitu, pitu … dziewice o seksie… a wy to nawet rozkminiacie stosunek analny będąc prawiczkami i to zastanawiacie się co czuje dziewczyna
Dobry mecz wczoraj był
więcej osób wyszło po 90 minutach a ja nawet nie wchodziłem
Urban moim zdaniem ma dużo racji tylko nie chce odejść sam, wtedy bym go jeszcze bardziej uszanował
A po co Urban miałby sam odchodzić? Ani w Polsce ani w Pampelunie nikt mu tyle nie zapłaci co w Legii. A w innych krajach raczej nikt go nie zatrudni tylko z tego powodu, że zdobył PP – to zdecydowanie nie jest trener, który potrafi zrobić coś z niczego. Sztukę tłumaczenia się przed dziennikarzami zdążył już opanować. Jak się pofarci, to na półmetku sezonu może nawet zrównać się punktami z Wisłą. Choć mnie osobiście wydaje się to baaardzo wątpliwe – Wisła podrażniona porażką z Cracovią pewnie ogoli Odrę ze 3:0 a my oberwiemy od Bełchatowa.
Na nowym stadionie obecna Kryta bedzie całkowicie odizolowana od reszty, taka twierdza Starego Niedźwiedzia. Ciekawe, czy za tę cenę poluzują na pozostałych trybunach, przynajmniej za bramkami? Senatorze, ta ultraska jest bardzo sympatyczną i inteligentną osobą. Ale też strasznie zradykalizowaną szczegolnie od czasu “Widelca”, ktory odczuła na własnej skórze. Hooltras made by Walter, rzec można…
@ Piknik
zradykalizowała po “Widelcu”? Przeciwko komu?
@ Senator
mam nadzieję, że fart skończy mu się w sobotę. Jakoś nie wierzę w przywiezienie punktów z Bełchatowa (no, w najlepszym ale to najnajnajlepszym razie remis). Czuję że stracimy drugie miejsce w tabeli i kilka punktów do Wisły.
BzK – przeciw szmatom z tvnu
bylbys skumałbyś – trzeba to przeżyć aby to zrozumieć : )
Szanowny kibicu Kula pozwolisz jednak ,ze będziemy sobie tak pitu pitu.
. Jak nie piszesz kto ma się wypowiadać to teraz sugerujesz o czym . Podane przez Ciebie dwie osoby wprost idealnie pasują do pokazania różnic. Junior Nowakowski Cyberfan pełną gębą . Ultrasowiec z duszą ,drugi choć niewątpliwe inteligentny nigdy nim nie będzie . Jeszcze raz napiszę “cham ” nigdy ultrasem nie będzie. Oczywiście pisze tu o pierwotnej idei tego ruchu . Obecnie słowo jak i ruch mocno się zdewaluowało ( trudne słowo) , nie tylko u nas z resztą .
Masz jakąś skłonność do rządzenia.
Gościu z Lublina nie wątpię ,że sympatyczna i inteligentna. Wierz mi szanowny kibic Kula też jest bardzo sympatyczny i niewątpliwie inteligentny. Znam jeszcze parę osób z tego środowiska wszyscy sympatyczni i inteligentni . Jest jeden warunek nie rozmawiam z nimi o Legii .
Wielce czcigodny BzK w takim razie szkoda. Miałem nadzieję ,że fart rozciągnie się do końca rundy.