Młody
Bloger z Krytej | styczeń 15, 2009 | 8:54 po południuMam przeczucie, że już niedługo nazwisko Kosecki znowu będzie na ustach kibiców Legii. Nie za sprawą posła PO oczywiście, ale jego syna – Jakuba. Dziś podpisał pierwszy zawodowy (?) kontrakt, idąc w ślady swojego słynniejszego (jeszcze?) ojca. Wszystko wskazuje na to, że także dla niego Legia będzie przepustką do wielkiej międzynarodowej kariery.
Chłopak ma wyjątkowe papiery na granie. Założę się, że w domu Koseckich nie rozmawiało się o niczym innym tylko o futbolu, przynajmniej podczas kariery ojca. Młody wzrastał w klimacie piłki i to piłki na najwyższym poziomie. Ojciec zawsze sprawiał wrażenie piłkarza inteligentnego i elokwentnego. Czasami mu odbijało, ale generalnie był piłkarzem, jak na polskie warunki, wyjątkowym. Na boisku i poza nim. Jakub różni się od własnego ojca z czasów gry w Legii tylko długością włosów. Nie miałbym nic przeciwko, żeby za jakieś dwa lata ekscytować się jego przejściem do Galatasaray:)






[...] życzę mu jak najlepiej i zgadzam się z kolegą, że wychowanie musiał odebrać najlepsze. Ale najlepiej by było, żeby przez najbliższe dwa lata Fakt, Przegląd Sportowy i Maciej Weber [...]
Bardzo bym chciał aby słowa wielce czcigodnego BzK sie spełniły .
Martwi mnie jedno jak sięgam pamięcią nie mogę znaleźć przykładu czy to w piłce czy to w filmie czy polityce aby syn był lepszy od ojca.
Młodego Koseckiego widziałem tylko raz a to za mało stanowczo za mało aby cokolwiek sądzić .
Mam nadzieję, że jego talent wystrzeli, ale oglądałem go przez ostatnie 2 sezony, i nie mam wielkich oczekiwań po jego pobycie tutaj.
Chyba że faktycznie urośnie jeszcze te 7 cm tak jak mówi (R.Lewandowski tak urósł w tym wieku, choć głównie jak miał 17-18), bo jego styl gry niestety może nie być odpowiedni do rozgrywek seniorskich, a róznice które da się jeszcze pokryć w juniorach (bo zawodnici niżsi/słabsi) tu wychodzą jednak