Będzie smród
Bloger z Krytej | styczeń 20, 2010 | 10:34 po południuGdzieś pod koniec studiów poszedłem do poważnej pracy. Kilka miesięcy później moja szefowa zmieniła pracę. Na jej miejsce przyszła nowa. Ale zanim pojawiła się osobiście, do naszego biura trafił jej wizerunek. Ostrej, wymagającej, surowej i cholernie skutecznej menedżerki. I rzeczywiście taka była. Przynajmniej przez kilka pierwszych miesięcy. Później, nawet gdy już mocno złagodniała, wszyscy czuli do niej szacunek. Nie chcę powiedzieć, że się jej bali. Miała posłuch. Zapracowała na to.
Dziś czytam, że Urban jest surowy jak nigdy. Że daje w kość prawie jak Okuka. Kibice się cieszą.
Zastanawiam się, co myślą podwładni trenera Legii. Ja bym pomyślał, że albo zwariował, albo przestał być fajny,odwrócił się od nas. Jeśli się niech zmieni, niech spada. Idę o zakład, że jeśli Urban wytrzyma w surowości, gdzieś koło kwietnia wszyscy będą znowu pomstować na kopaczy grających przeciwko trenerowi.






Dyskusja trwa