Moralna panika w pełni
Bloger z Krytej | grudzień 16, 2009 | 2:58 po południuKibole są zagrożeniem polskiego społeczeństwa w takim już stopniu, że wypowiadają się o nich przedstawiciele najwyższych władz. Normalnie zaostrzono by prawo, ale prawo już jest i tak drakońsko ostre. Co dalej? Pozwólmy działać policji. W kontekście akcji, która była kompromitacją służb, prośba o przyzwolenie na “twarde działanie” brzmi naprawdę groźnie.
Nawet piewcy antykibolskiej krucjaty nie potrafią zdefiniować słowa kibol. Nie przeszkadza to premierowi w ogłoszeniu, że kibol to przestępca. Premierowi! Zaczynam się bać. Serio. Skoro dziś przestępcami są ludzie legalnie wchodzący na stadiony, to co będzie jutro? Delegalizacja LegiaLive? Zawiasy za szalik? Ścieżki zdrowia w drodze na mecz?
PS. Uważałem dotąd Leniarskiego za dobrego dziennikarza. Czytając jak zmyśla w sprawach oczywistych [aresztowano ponad 700 kiboli, którzy maszerowali ulicami Warszawy na stadion Polonii bez biletów, za to wielu z tasakami, łańcuchami i maczugami], zastanawiam się czy nie konfabulował w innych swoich materiałach.
PS2. Chyba jedynym sposobem na powstrzymanie tej medialnej histerii jest słyszalny głos jakiegoś niepolitycznego autorytetu, obnażający robienie z ludzi prostaków (w inny sposób, czyli zastąpienie chwytliwego tematu sukcesami polskiej piłki klubowej nie wierzę).
PS3. W panice moralnej jest zawsze tak, że “źli” zagrażają normalnemu społeczeństwu, np. tradycyjnej rodzinie. I oczywiście, w dyskusjach o kibolach pojawia się wątek “rodziny”, która boi się przyjść na stadion. Stawiam duże piwo temu, kto pierwszy znajdzie w mediach tezę, że przed pojawieniem się kiboli normą na polskich stadionach było rodzinne oglądanie piłki.






Dyskusja trwa