Doping będzie, ale co z resztą?
Bloger z Krytej | kwiecień 23, 2009 | 10:27 po południuA więc, doping na Lechu będzie. Fajnie. Mecz sam w sobie zapowiada się naprawdę nieźle, wzmocniony dopingiem będzie zapewne jeszcze efektowniejszy w odbiorze. Zastanawiam się jednak, co dalej? Doping wraca, ale protest, jak rozumiem z oświadczenia SKLW, trwa.
Zaprzestanie dopingu było jedną z najgłupszych decyzji protestujących. Protestujący powoływali się na wielkie słowa, dotykali sfery praw obywatelskich. Mieli szanse zwrócić uwagę na istotę sporu kibice – właściciele. Gdy doping “oficjalnie” wraca, wraca także – jak pisze większość komentujących tę informację na portalach legijnych – normalność.
A przecież, nawet według słów SKLW, powrót dopingu to tylko krok na drodze do normalności. To gest “dobrej woli” protestujących. Do normalności jeszcze daleka droga, ale obawiam się, że większość kibiców będzie miała tego dochodzenia serdecznie dość. Kibice cieszą się z powrotu do normalności i sądzę, że ciężko byłoby im, powiedzmy za tydzień, wytłumaczyć, że wracamy do “nienormalności”. SKLW popełniła błąd wiążąc powrót dopingu z negocjacjami z KP. Jeśli stowarzyszenie będzie chciało się z tego powrotu do normalności wycofać, po raz kolejny straci wśród kibiców wiarygodność.
Czekam na to, co powie SKLW przed kolejnym meczem. Ale przede wszystkim czekam na upublicznienie porozumienia. Jeśli oczywiście, do niego dojdzie…







Dyskusja trwa