Trzecia siła?
Bloger z Krytej | lipiec 28, 2008 | 8:10 po południuŻeby nie być gołosłownym napisałem treść petycji (apelu? odezwy??) w sprawie rozpoczęcia rozmów na linii klub-kibice. Właściwie, nawet nie rozpoczęcia rozmów, ile przeniesienia konfliktu poza trybuny. Wrzucam tekst i tutaj, zadając jednocześnie pytanie. Czy jest jakaś siła, która mogłaby wywrzeć na OBU stronach konfliktu presję zmuszającą je do rozmów? Ja widzę ją tylko w “zwykłych kibicach” właśnie. Ktoś ma inne zdanie?
Był taki moment w którym Mariusz Walter, właściciel ITI wychwalał pod niebiosa kibiców Legii, a kibice Legii cieszyli się, że właścicielem klubu, któremu kibicują została firma ITI. To był czas, gdy na trybunach Legii panowało święto a każdy mecz na Łazienkowskiej był wielkim wydarzeniem z piłką nożną w centrum. Coś się jednak zepsuło. Teraz, każdy mecz na Łazienkowskiej rozgrywa się w atmosferze pogrzebu, w której wytrwanie 90 minut jest koszmarem. W takiej atmosferze piłka nożna schodzi na drugi plan.
Za zaistniałą sytuacje Klub obarcza winą kibiców. Kibice zaś twierdzą, że wina leży po stronie klubu. Każdy obwinia się nawzajem przy okazji rzucając błotem, pomówieniami i oskarżeniami. Nie wiadomo, kto i dlaczego zaczął. Nie wiadomo, kto zyskuje na tym konflikcie. Wiadomo natomiast, że obie strony zrobiły bardzo dużo, by przeciętnym kibicom, którzy są zdecydowaną większością, podczas oglądania meczu piłki nożnej towarzyszyło nieznośne zażenowanie. To właśnie ta większość, zwykli kibice tracą na konflikcie najbardziej.
Rozsądni ludzie rozmawiają ze sobą. Podpisując tę petycję apeluję do obu stron o opamiętanie się i rozsądek. Nie apeluję o pojednanie, nie apeluję o wybaczenie ani o zrozumienie drugiej strony. Apeluję o nawiązanie dialogu. Usiądźcie do stołu, zacznijcie rozmawiać, szukajcie kompromisów. Załatwiajcie Wasze sprawy poza stadionem.
Podpisując tę petycję pokazuję, że zwykli kibice Legii to nie szara, bezwolna masa. Zwykli kibice Legii to ludzie, którzy mają własne zdanie mimo tego, że ani nie udzielają w prasie wywiadów ani nie wykrzykują na stadionie haseł. Zwykli kibice chcą powrotu do normalności, bo stadion Legii to miejsce w którym najważniejsza jest piłka nożna. Mam nadzieję, że obie strony to zrozumieją.
Oczywiście zapraszam do kopiowania, przerabiania i korzystania z tekstu:)






Dyskusja trwa