Boiskowy trolling
Bloger z Krytej | luty 25, 2008 | 8:49 po południuZapewne zaraz ktoś pomyśli, że dzisiejsza notka to efekt frustracji po obejrzeniu 90 minut gry Legii. Z góry uprzedzę, że nie jest tak z trzech powodów. Po pierwsze po sparingu ze Zniczem, założyłem optymistycznie remis w Grodzisku, po drugie od sobotniego meczu minęło już trochę czasu, po trzecie alergicznie reaguję na głupotę w środowisku futbolowym, niezależnie od miejsca, gdzie występuje.
Tym razem wystąpiła własnie w Grodzisku Wielkopolskim. Gest Piotra Rockiego zrównał mu zapewne sympatię połowy Polski. ”Prawie jak Messi” nie zrobił tego jednak, by przymilić się oszołomom. Wyrównał tylko osobiste rachunki:
Pół roku temu, gdy graliśmy na Łazienkowskiej, przyszła na trybuny ubrana w kapelusz w barwach Groclinu. To wystarczyło, żeby kibice Legii przez cały mecz ją wyzywali. Dostała kilka takich wiązek, że lepiej nie mówić. Ja jestem chłopak z Bródna, nie pozwolę matki obrażać. Niech na mnie bluzgają, ile wlezie, ale niech zostawią moją rodzinę.
Mama sprowokowała paru kibiców idiotów, paru kibiców idiotów sprowokowało piłkarza Rockiego. Jeśli „chłopak z Bródna” rzeczywiście myśli to, co powiedział, to do tej wyliczanki będzie można dodać co najmniej jedno zdanie. Piłkarz idiota sprowokował wszystkich. Gratulacje.






Dyskusja trwa